Rejestr połowów
Zapisujesz rybę, a rejestr od razu sprawdza wymiar ochronny, okres ochronny i zasady Twojego okręgu, a potem sam podlicza limity: dobowy, tygodniowy, miesięczny i roczny. Ocenę zapamiętuje taką, jaka obowiązywała w dniu połowu - i nigdy nie przelicza jej wstecz, gdy przepisy się zmienią.
To nie jest rejestr wymagany zezwoleniem. Rejestrem w rozumieniu art. 27a ustawy o rybactwie śródlądowym jest ten prowadzony na druku uprawnionego do rybactwa i tylko on liczy się przy kontroli. Ten tutaj jest Twoim prywatnym dziennikiem i liczydłem.
Rejestr wymaga darmowego konta
Wpisy trzymamy na koncie, a nie w przeglądarce - dzięki temu przeżyją zmianę telefonu i wyczyszczenie historii. Konto jest bezpłatne, a rejestr nie wymaga wykupionego dostępu.
Co rejestr robi, a czego nie
- Nie blokuje wpisu. Rybę zabraną niezgodnie z przepisem też zapisze. Dziennik, który odmawia zapisania niewygodnej prawdy, jest bezużyteczny.
- Nie przelicza historii. Ocena zostaje taka, jaka obowiązywała w dniu połowu. Gdy zasady się zmienią, przy starym wpisie pojawi się o tym wzmianka.
- Liczy limity jednego okręgu naraz. Wpisy z innych okręgów są z liczenia wyłączone i mówimy o tym wprost, zamiast po cichu je doliczać.
- Waga jest nieobowiązkowa, więc limit wagowy bywa dolnym oszacowaniem. Wtedy piszemy „co najmniej", a nie dokładną liczbę.